Polski Związek Piłki Siatkowej
Aktualności
02.06.2017 godz. 00:06

Gdańsk Miasto-Gospodarz EUROVOLLEY POLAND 2017 ma czym się pochwalić

103.jpg

Gdańsk będzie jednym z Miast-Gospodarzy EUROVOLLEY POLAND 2017. Miejscowa historia siatkówki jest długa i bogata. Jest też czym pochwalić się w czasach współczesnych. Bardzo dobra jest praca z młodzieżą o czym mogą świadczyć wyniki reprezentacji woj. pomorskiego w ostatniej Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Miasto-Gospodarz aktywnie włącza się w promocję europejskiego czempionatu o czym mówi Edward Pawlun, trener młodzieżowych drużyn Trefla Gdańsk SA.
 
pzps.pl: Jak długo można mówić o historii gdańskiej siatkówki?
Edward Pawlun:
Jest to bardzo długa i piękna historia. Miasto-Gospodarz EUROVOLLEY POLAND 2017 ma czym pochwalić się.

- O sukcesach gdańskiej siatkówki można mówić bardzo długo?
- Oczywiście, że tak. Tradycje sięgają Stoczniowca Gdańsk. Osobiście sam jestem jego wychowankiem. Kiedyś ten klub był w ekstraklasie. Na szczęście ta tradycja jest kontynuowana do dzisiaj. Międzyczasie powstał klub Trefl Gdańsk i jeszcze zwiększył zainteresowanie siatkówką w Trójmieście. Nie da się ukryć, że drużyna seniorska nakręca koniunkturę. Klub jest bardzo profesjonalnie prowadzony. Aktualnie zajmuje się szkoleniem zarówno dziewcząt jak i chłopców. Ponadto powstała Szkoła Mistrzostwa Sportowego. Co roku w rozgrywkach młodzieżowych udaje się osiągnąć znaczący sukces sportowy. Stworzyliśmy system, który funkcjonuje bardzo dobrze i widać efekty naszej pracy. Możemy pochwalić się, że od czterech lat jesteśmy w  finałach mistrzostw Polski juniorów czy kadetów. Zawsze podkreślamy, że ważne jest to, aby „obrać się” wśród najlepszych. Dlatego tak istotne dla nas jest to, aby znaleźć się w gronie ośmiu najlepszych zespołów we wszystkich kategoriach wiekowych.
 
- Podczas mistrzostw Polski juniorów Kętrzynie, co prawda nie awansowaliście do półfinału, ale prezentowaliście wysoki poziom sportowy.
- To prawda. Graliśmy dobrze, ale trochę nam zabrakło, aby awansować do półfinału. Mamy jednak świadomość tego, że w tej kategorii mamy drużynę, która dopiero dojrzewa. W składzie są zawodnicy, którzy trenują z nami od kategorii młodzika. Podczas ostatniego turnieju juniorów w drużynie było tylko dwóch zawodników, którzy mieli większe doświadczenie - Szymon Jakubiszak i Maciej Ptaszyński. W naszej ocenie pozostali zawodnicy poradzili sobie naprawdę bardzo dobrze. Ostatecznie zajęliśmy piąte miejsce i jesteśmy zadowoleni z tego wyniku.
 
- Pan wspólnie z Adamem Miotkiem zajmujecie się szkoleniem młodzieży w klubie Trefl Gdańsk. To spod waszych rąk część zawodników trafia do seniorskiej drużyny prowadzonej przez Andreę Anastasiego. Domyślam się, że ta współpraca jest ścisła i w pełni monitorowana?
- Oczywiście, że tak. Naszym pierwszym punktem systemu jest przekazanie jak największej liczby zawodników do PlusLigi. Przykładem jest chociażby Bartłomiej Kluth, który ostatni sezon spędził w drużynie Espadonu Szczecin. Ważna jest również praca trenerów, którą wykonują na co dzień w grupach młodzieżowych.
 
- Wspomniany Bartłomiej Kluth z powodzeniem odnalazł się w PlusLidze, aż trudno uwierzyć w to, że siatkówkę trenuje od czterech lat.
- To prawda. Trenuje siatkówkę od czterech lat i jest niezwykłym talentem. Swoją przygodę sportową zaczął od badmintona. To jest świetny sport, który pomaga kiedy uprawia się siatkówkę. Kiedyś słyszałem, że jeden z trenerów w Mielcu regularnie robił swoim zawodniczkom treningi z badmintona. Bartek przy swoim wzroście 210 cm świetnie sobie radzi. Do tego ma mocne kolana, nie obciążone tak dużą ilością treningów jak inni zawodnicy. Wierzę w to, że długo będzie grał w siatkówkę. Jest zdeterminowany i doskonale wie, po co jest w siatkówce. My jako trenerzy jesteśmy dumni z jego postępów i osiągnięć sportowych. Na pewno z roku na rok będzie grał jeszcze lepiej.
 
- Chyba zgodzi się pan ze mną, że w Gdańsku jest bardzo dobry klimat do gry w siatkówkę i duże zainteresowanie tą dyscypliną? Począwszy od siatkówki młodzieżowej, a kończąc na drużynie seniorskiej PlusLigi.
- Jest bardzo dobry klimat. Jestem dumny z tego, że gdańska siatkówka zaczęła szkolenie młodzieży. Zainteresowanie siatkówką jest ogromne. Pierwsza drużyna Atomu Trefla Sopot, która w składzie miała młode zawodniczki bardzo dobrze sobie radziła w tym sezonie. Należy jednak pamiętać, że inne cele są stawiane przed męskimi, a inne przed żeńskimi klubami. Tak jak powiedziałem wcześniej, cieszę się, że mogę pracować w klubie, który inwestuje w młodzież i uczestniczy niemal w każdym projekcie Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Wszystkie te działania mają na celu promocję siatkówki.
 
- W gdańskiej ERGO Arenie zostaną rozegrane mecze grupy A EUROVOLLEY POLAND 2017, w której zagra Polska, Estonia, Finlandia i Serbia. Młodzież będzie dopingować biało-czerwonych?
- Na pewno zasiądziemy na trybunach. Już teraz uczestniczmy w akacjach promujących mistrzostwa Europy. Jedną z nich jest „Lekcja z Mistrzem”. Miasto Gdańsk jako jedno z Miast-Gospodarzy EUROVOLLEY POLAND 2017 aktywnie włączył się w promocję europejskiego czempionatu.
 
- Może pan coś więcej powiedzieć o wspomnianej akcji „Lekcja z Mistrzem”? Na czym ona polega?
- Akcja polega na tym, że w wybranych szkołach prowadzimy lekcje wychowania fizycznego. Na tych zajęciach pojawiają się zawodnicy Młodej Ligi, m.in. Szymon Jakubiszak, Maciej Ptaszyński i Fabian Majecherski. Można powiedzieć, że przeprowadzamy normalną lekcję w-fu. Uczniowie wykonują różne ćwiczenia, odbijają piłkę ze zawodnikami. W głównej mierze chodzi o to, aby zachęcić młodzież do aktywnego spędzania czasu.
 
- Bilety na fazę grupową EUROVOLLEY POLAND 2017 w Gdańsku sprzedały się w kilkanaście minut. To dowód na to, że ogromna rzesza kibiców, chce wspierać swoim dopingiem drużynę Ferdinando De Giorgiego.
- Słyszałem, że bilety na mecze w ERGO Arenie sprzedały się w siedemnaście minut. Myślę, że to najlepiej świadczy o tym, że siatkówka jest sportem narodowym w przypadku dyscyplin halowych. Nie ukrywam, że mieliśmy nadzieję, że podczas FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 Polacy zagrają w Gdańsku. Niestety wtedy biało-czerwoni grali we Wrocławiu, Łodzi i Katowicach. Jednak teraz się doczekaliśmy i będziemy mogli dopingować Polaków w Gdańsku.
 
- Na trybunach hali położonej na granicy Gdańska i Sopotu zasiądą również fantastyczni kibice z Finlandii i Estonii.
- Zapowiada się niesamowity turniej. Prowadzimy również współpracę z Estonią i Norwegią. My jeździmy do nich na treningi, a następnie oni odwiedzają nas w Gdańsku. Prowadzimy wspólne wykłady. Nasi goście doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w naszym kraju siatkówka stoi na bardzo wysokim poziomie. Na mistrzostwach Europy oprócz wspomnianych Finów i Estończyków przyjadą również Norwegowie.
 
- W pana opinii, kto zostanie mistrzem EUROVOLLEY POLAND 2017?
- Serce mówi, że Polska! Jednak jeśli chodzi o prognozy to nigdy nie byłem w tym dobry, więc wolę się nie wypowiadać. Tak jak powiedziałem będziemy mocno trzymać kciuki za biało-czerwonych i głośno im dopingować, aby zaprezentowali się jak najlepiej podczas tegorocznych mistrzostw Europy.

Autor/Źródło: Katarzyna Porębska

Powiązane informacje:

powrót

 
Sklep Kibica Olsztyn 2
MMP 2017
Kalendarz
PnPn
WtWt
ŚrŚr
CzCz
PtPt
SoSo
NdNd
 
 
Kinder sport 2015
Fundacja Polska Siatkówka 1%
Próby sprawności fizycznej
EGZAMINY TRENERSKIE
Selfie z Gwiazdą Sportu
Projekty
Ośrodki szkolenia
 
Sponsor główny
Sponsorzy
 
Partnerzy
Partnerzy medialni

 

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X